O trudnej sztuce pomagania i ratowaniu samej siebie w zawodzie pielęgniarki rozmawiamy z Ewą Klej.
Praca pielęgniarki to zawód, który dotyka samego sedna ludzkiego życia – narodzin, cierpienia i odchodzenia. Jak udaje się Pani udźwignąć ten ciężar emocjonalny każdego dnia?
To jest pytanie, na które odpowiedź zmieniała się u mnie przez lata. Na początku drogi myślałam, że muszę być „ze stali”, że łzy są oznaką braku profesjonalizmu. Dzisiaj wiem, że jest odwrotnie. Ten ciężar dźwiga się łatwiej, gdy przyznamy przed sobą: „Tak, to, co dziś zobaczyłam, było trudne”.
W pielęgniarstwie nie da się całkowicie odciąć od uczuć. Kiedy trzymasz kogoś za rękę w jego ostatnich chwilach, zostaje w tobie ślad. Kluczem do przetrwania jest jednak świadomość, że ja jestem narzędziem pomocy, a nie właścicielem tego cierpienia. Uczę się zostawiać te historie na progu szpitala, choć przyznam szczerze – niektóre z nich wracają do mnie wieczorami. Ważne, by mieć kogoś, komu można o tym opowiedzieć, by nie dusić tego w środku.
Najważniejsza lekcja z tej rozmowy brzmi: nie można pomagać innym, całkowicie zapominając o sobie.
Troska o własny odpoczynek, sen i emocje nie jest egoizmem — jest częścią odpowiedzialności zawodowej.
„Z pustego naczynia nie nalejesz.”
Pomaganie wymaga zasobów. Jeśli ich nie odnawiamy, z czasem zaczynamy tracić siłę, uważność i bezpieczeństwo.
Projekt Erasmus+, w którym uczestniczymy, skupia się na Work-Life Balance. Czy w zawodzie, gdzie dyżury trwają po 12 godzin, a braki kadrowe są codziennością, w ogóle można mówić o jakiejś równowadze?
Będę z wami szczera: o tę równowagę trzeba walczyć niemal agresywnie, bo system o nią nie zadba. W pielęgniarstwie łatwo wpaść w pułapkę „misji”. Czujesz, że jeśli nie weźmiesz dodatkowego dyżuru, koleżanki będą padać ze zmęczenia, a pacjenci ucierpią. Ale lekcja, którą chciałabym przekazać młodym ludziom, jest taka: Z pustego naczynia nie nalejesz.
Jeśli nie zadbam o swój sen, o ciepły posiłek i o czas, w którym kompletnie nie myślę o pracyh, stanę się niebezpieczna dla pacjenta. Moje zmęczenie to ryzyko błędu. Dlatego Work-Life Balance w moim wydaniu to bezwzględna higiena odpoczynku. Kiedy mam wolne, odcinam się od medycznego świata. To nie jest egoizm, to odpowiedzialność zawodowa.
Jakie „lekcje życia” przekazałaby Pani młodym ludziom, którzy boją się, że stres w pierwszej pracy ich spali?
Chciałabym wam powiedzieć: nie bójcie się błędów, bójcie się braku refleksji. Stres jest naturalny, on pokazuje, że wam zależy. Ale nie pozwólcie, by praca stała się całą waszą tożsamością.
Często widzę młodych ludzi, którzy wchodzą do zawodu i chcą zbawić świat w tydzień. Spalają się, bo rzeczywistość nie przystaje do ideałów. Moja rada? Budujcie swoje życie na wielu filarach. Niech praca będzie jednym z nich, ale miejcie też inne: pasję, przyjaciół, sport. Jeśli praca się zachwieje, reszta filarów was utrzyma. I najważniejsze – nauczcie się mówić „nie” bez poczucia winy. To najtrudniejsza, ale najcenniejsza umiejętność w dorosłym życiu.
🤲 Empatia z granicami
Można być blisko pacjenta i jednocześnie chronić własne emocje. Granice nie odbierają człowieczeństwa — pomagają je zachować.
🗣️ Rozmowa zamiast tłumienia
Trudnych historii nie warto dusić w sobie. Wsparcie drugiej osoby pomaga rozładować napięcie i uporządkować emocje.
🚪 Symboliczny próg pracy
Warto uczyć się zostawiać część zawodowych historii „na progu” szpitala, nawet jeśli niektóre z nich wracają wieczorami.
Nie bój się błędów. Bój się braku refleksji
Dla młodych osób rozpoczynających pierwszą pracę stres bywa bardzo silny.
Pojawia się lęk przed porażką, oceną i tym, że nie sprosta się oczekiwaniom.
Stres nie zawsze jest wrogiem. Czasem pokazuje, że nam zależy.
Problem zaczyna się wtedy, gdy praca staje się całą tożsamością, a każdy błąd urasta do dowodu, że „nie nadaję się”.
Najważniejsze pytanie
Nie chodzi o to, czy nigdy się nie pomylisz. Chodzi o to, czy po trudnym doświadczeniu potrafisz się zatrzymać,
wyciągnąć wnioski i poprosić o wsparcie, kiedy go potrzebujesz.
Życie na wielu filarach
W zawodach z misją łatwo uwierzyć, że praca musi być całym życiem.
To szczególnie częste u młodych osób, które chcą szybko pomagać, zmieniać świat i udowodnić swoją wartość.
Ale jeśli całe życie opiera się tylko na pracy, każdy kryzys zawodowy może zachwiać całym poczuciem sensu.
Dlatego warto budować życie na wielu filarach: relacjach, pasjach, ruchu, odpoczynku i wspólnocie.
„Niech praca będzie jednym z filarów, ale nie jedynym.”
Gdy jeden obszar życia się zachwieje, pozostałe mogą pomóc utrzymać równowagę.
Sztuka mówienia „nie”
Nauczenie się odmawiania bez poczucia winy jest jedną z najtrudniejszych, ale najcenniejszych umiejętności dorosłego życia.
„Nie” wypowiedziane na czas może ochronić zdrowie, energię i jakość pracy.
Podsumowanie
Wybierając trudną drogę zawodową, nie można zapomnieć o zabraniu w tę podróż samej siebie.
Pomaganie innym wymaga obecności, uważności i siły — a tych nie da się budować bez troski o własne zdrowie.
Jedna rzecz do zapamiętania
Bądź dla siebie tak samo dobra/y i wyrozumiała/y, jak chcesz być dla swoich pacjentów, klientów czy uczniów.
Twoja wrażliwość jest wartością — ale potrzebuje granic, odpoczynku i wsparcia.
ENG
On the Difficult Art of Helping and Saving Oneself in the Nursing Profession
Nursing is a profession that touches the very core of human life—birth, suffering, and passing away. How do you manage to carry this emotional burden every single day?
That is a question to which my answer has changed over the years. At the beginning of my journey, I thought I had to be „made of steel,” and that tears were a sign of a lack of professionalism. Today, I know the opposite is true. This burden is easier to carry when we admit to ourselves: „Yes, what I saw today was difficult.”
In nursing, it is impossible to completely disconnect from your feelings. When you hold someone’s hand in their final moments, it leaves a mark on you. However, the key to survival is the awareness that I am a tool for helping, not the owner of that suffering. I am learning to leave those stories at the hospital doorstep, though I’ll be honest—some of them still come back to me in the evenings. It is vital to have someone you can talk to about it so you don’t stifle it inside.
The key lesson from this conversation is clear: you cannot help others while completely forgetting yourself.
Taking care of your rest, sleep, and emotions is not selfishness — it is part of professional responsibility.
“You cannot pour from an empty cup.”
Helping requires resources. If we do not renew them, we gradually lose strength, attention, and safety.
The Erasmus+ project we are participating in focuses on Work-Life Balance. In a profession where shifts last 12 hours and staffing shortages are a daily reality, can we even talk about balance at all?
I’ll be honest with you: you have to fight for that balance almost aggressively, because the system will not take care of it for you. In nursing, it’s easy to fall into the „mission” trap. You feel that if you don’t take an extra shift, your colleagues will collapse from exhaustion and patients will suffer. But the lesson I want to pass on to young people is this: You cannot pour from an empty cup.
If I don’t take care of my sleep, a warm meal, and time where I don’t think about work at all, I become a danger to the patient. My fatigue is a risk for error. That’s why, in my case, Work-Life Balance means absolute „rest hygiene.” When I am off, I disconnect from the medical world. That isn’t selfishness; it is professional responsibility.
What „life lessons” would you give to young people who are afraid that the stress of their first job will burn them out?
I want to tell you: don’t fear mistakes; fear a lack of reflection. Stress is natural—it shows that you care. But do not let your job become your entire identity.
I often see young people entering the profession wanting to save the world in a week. They burn out because reality doesn’t live up to their ideals. My advice? Build your life on multiple pillars. Let work be one of them, but have others: passion, friends, sports. If the „work” pillar shakes, the others will hold you up. And most importantly—learn to say „no” without feeling guilty. It is the hardest but most valuable skill in adult life.
🤲 Empathy with boundaries
You can be close to a patient and still protect your own emotions. Boundaries do not remove humanity — they help preserve it.
🗣️ Conversation instead of suppression
Difficult stories should not be stifled inside. Support from another person helps release tension and organize emotions.
🚪 A symbolic work threshold
It is worth learning to leave some professional stories “at the hospital doorstep,” even if some of them return in the evenings.
Do not fear mistakes. Fear a lack of reflection
For young people starting their first job, stress can be intense.
There may be fear of failure, judgment, and not meeting expectations.
Stress is not always the enemy. Sometimes it shows that you care.
The problem begins when work becomes your entire identity and every mistake becomes proof that “I am not good enough.”
The most important question
It is not about whether you will never make a mistake. It is about whether, after a difficult experience, you can pause,
draw conclusions, and ask for support when you need it.
Life built on many pillars
In mission-driven professions, it is easy to believe that work must become your whole life.
This is especially common among young people who want to help quickly, change the world, and prove their worth.
But if your whole life rests only on work, every professional crisis can shake your entire sense of meaning.
That is why it is worth building life on many pillars: relationships, passions, movement, rest, and community.
“Let work be one of the pillars, but not the only one.”
When one area of life shakes, the others can help you stay balanced.
The art of saying “no”
Learning to say no without guilt is one of the hardest but most valuable skills in adult life.
A timely “no” can protect your health, energy, and quality of work.
The Bottom Line
When choosing a difficult career path, do not forget to take yourself along for the journey.
Helping others requires presence, attention, and strength — and these cannot be built without caring for your own health.
One takeaway
Be just as kind and understanding to yourself as you intend to be toward your patients, clients, or students.
Your sensitivity is valuable — but it needs boundaries, rest, and support.
„`